Agencja reklamowa, serwis komputerowy - Gdańsk, Gdynia , Sopot, Żukowo, Kartuzy

Kategoria: Bez kategorii

Jak dbać o komputer

Regularni zdarza mi się, że jakiś początkujący pecetowiec pyta mnie czy możliwe jest używanie komputera przez cały okres jego żywotności, czyli np.3-7 lat, bez żadnych kłopotów z oprogramowaniem lub sprzętem. Odpowiedź jest zawsze jednakowa, i to dla wszystkich użytkowników komputerów, niezależnie od stopnia ich technologicznego zaawansowania. Otóż: „Nie jest to możliwe!”

Po pierwsze cyber-świadomość

Znajomość tego czym jest i jak działa komputer, to podstawa dla każdego, kto chce używać komputera długo, komfortowo i w spokoju. Dokształcanie się w tym temacie z pewnością pomoże Ci używać komputera do coraz to nowych zastosowań. Warto więc zacząć się interesować artykułami czy newsami ze świata IT. Podniosą one naszą świadomość, pomogą, uchronią przed błędami i być może wzbudzą jakąś poważniejszą pasję do komputerów.

Przypadek-wypadek

Nawet pecetowcom od kołyski zdarza się dzień, w którym obcowanie z komputerem podnosi ciśnienie, a na usta cisną się niecenzuralne słowa. Dlaczego tak jest? A no dlatego, że poziom cyber-świadomości to jedno, a zdarzenia niezależne od niej, to już inna historia. Każdy kto interesuje się światem IT np. czytał o poprawkach systemu Windows wydawanych przez Microsoft, które automatycznie instalują się na komputerze, a potem uniemożliwiają jego uruchomienie wywołując lub utrudniając użytkowanie. Każda wpadka czegoś kogoś uczy. Microsoft dokładniej testuje wydawane patche, użytkownicy mniej chętnie instalują nowe aktualizacje.

Istnieją także przypadki, na które nie mamy zupełnie żadnego wpływu. No bo jak zabezpieczyć się przed kupnem jakiegoś podzespołu z ukrytą wadą fabryczną albo przed zalaniem mieszkania czy burzą, która usmaży naszego blaszaka? Zupełnie się ustrzec nie da, ale i tutaj wyciągamy jakieś konstruktywne wnioski. Ubezpieczymy komputer czy wrzucimy nasze ważne dane do chmury….

Powyższe przykłady są skrajne i zdarzają się marginalnej liczbie osób. Większość użytkowników ma inne problemy. Co zatem najczęściej uniemożliwia lub utrudnia użytkowanie komputerów?

Sprzęt – hardware

Komputer jest tylko zbiorem różnego rodzaju elektronicznych podzespołów. Ich zużycie jest normalnym procesem, z którym musimy się pogodzić, ale sposób użytkowania go może ten proces przyspieszyć lub opóźnić.

Po pierwsze temperatura

Głównym czynnikiem, który „zabija” komputery jest zbyt wysoka temperatura użytkowania. O ile w dużych komputerach stacjonarnych, ze względu na ich wielkość,duże odległości pomiędzy poszczególnymi komponentami, jest pewien margines przegrzewania się podzespołów, o tyle laptopy nie wybaczą nam już tak łatwo naszych zaniedbań.

Przegrzany procesor spowalnia swoje działanie, a długotrwałe przegrzanie skróci jego żywotność. Jak zadbać o możliwie najniższą temperaturę działania procesora?

  • stosuj wydajne chłodzenia
  • regularnie wymieniaj pastę chłodzącą procesor
  • używając sprężonego powietrza usuwaj kurz zalegający w obudowie i na łopatkach wiatraków (komputer musi być wyłączony i schłodzony przed użyciem powietrza)
  • wyłączaj z tzw. „autostartu” wszelkie niepotrzebne aplikacje działające w tle
  • do laptopów używaj podkładek chłodzących, kładąc na różnych powierzchniach, nie zakrywaj otworów wentylacyjnych
  • komputer stacjonarny postaw w miejscu, gdzie będzie on miał przewiew w miejscach, gdzie zainstalowane są wentylatory
  • w komputerach stacjonarnych odpowiednio zepnij i poukładaj przewody i taśmy

Oprogramowanie – software

Najczęstszym błędem nowych użytkowników jest „zaśmiecanie” komputera. Instalowanie programów bez wiedzy jak działają i czemu służą przyczynia się w znacznej mierze do spowalniania i przegrzewania komputerów. Nie wiem czy istnieją badania naukowe jaki wpływ na globalne zużycie energii lub ocieplenie klimatu ma niewłaściwe używanie komputerów poprzez instalację niepotrzebnego, czy wręcz szkodliwego oprogramowania. Myślę, że wyniki byłby bardzo ciekawe. Z doświadczenia kontaktu z użytkownikami komputerów zaryzykowałbym tezę, że częścią dbania o przyrodę powinna być własnie troska o własny komputer, o to jakie programy ma zainstalowane. Jak więc zadbać o softwtare?

  • odinstaluj zbędne Ci oprogramowanie. Jeśli jakiegoś programu nie użyłeś przez ostatnie 3 miesiące, to prawdopodobnie nie użyjesz go nigdy.
  • czytaj dokładnie komunikaty przy instalacji wszelkiego oprogramowania. Unikaj instalowania aplikacji opcjonalnych lub reklamowanych w trakcie instalacji.
  • zapomnij o instalowaniu programów z niesprawdzonych źródeł. Czasem „wzbogacone” są one o to, czego najmniej potrzebujesz
  • zainstaluj dobry program antywirusowy. Ostrzeże Cię on przed wieloma kłopotami
  • usuń z „autostartu” możliwie najwięcej aplikacji, nawet te, których używasz. Jak zajdzie potrzeba zawsze możesz uruchomić je ręcznie.

Powyższe wskazówki stanowią główne metody dbania o komputery ( a także o przyrodę). Nie wolno zapominać także o innych jak:

  • regularne robienie kopii zapasowych swoich danych
  • najważniejsze dane powinieneś mieć co najmniej w 3 miejscach: na dysku lokalnym, w chmurze i na jakimś dysku przenośnym
  • zakup odpowiedniego sprzętu zabezpieczającego komputer przed przepięciami i zanikami napięcia (listwa antyprzepięciowa, UPS)
  • odpowiednie użytkowanie komputerów (unikanie zalania, uszkodzeń mechanicznych, itp.)

Jeśli uważasz, że pominąłem jakieś istotne informacje, to zapraszam do komentowania, a tym samym do współtworzenia…

Poszukujesz w Trójmieście (Gdańsku, Gdyni i Sopocie) lub okolicach kogoś, kto przywróci komputer do stanu pierwotnej świetności ;), to zapraszam do skorzystania z moich usług.

Komputer do biura

Jaki komputer do biura?

Jeśli przeczytałeś już jak kupić komputer to zapraszam do zapoznania się z kolejnym mini-poradnikiem. Tym razem tematem będzie zakup komputera do biura.

Jak wiadomo komputery biurowe działają w ściśle określonym środowisku pracy i z wąskim zestawem niewymagających aplikacji. Zazwyczaj są to programy do edycji tekstu (Word, Writer, itp.), arkusze kalkulacyjne (Excell, Calc, itp.), klienty poczty (Outlook, Mozilla Thunderbird, itp.), programy antywirusowe (Northon, Comodo IS, itp.).

Na pierwszy rzut oka nie ma tu nic wymagającego. W większości biur, szczególnie tych korporacyjnych, powyższy zestaw programów będzie standardem i nie zmieni się przez cały okres użytkowania komputera.

W przypadku biur małych lub prywatnego biznesu sytuacja wygląda już inaczej. Z czasem liczba instalowanych aplikacji rośnie, a my odkrywamy, że potrzeba nam kolejnych programów, np. do odczytywania plików pdf, kodeków do oglądania video lub słuchania audio, edycji grafiki, itp. W takiej sytuacji wkrótce może się okazać, że kupiony wyjściowo komputer nie spełnia naszych potrzeb, czasami wręcz uniemożliwia normalną pracę. Pomyśl o tym przed zakupem, a przez kilka lat będziesz cieszyć się komfortową pracą i niezmąconym cyberspokojem 😉

Przy zakupie komputera do biura proponuję przyjąć następujące kryteria dla kluczowych podzespołów:

Kryterium minimum

  • dwu-rdzeniowy procesor Intel lub AMD
  • 4 GB RAM
  • dysk twardy o pojemności 128 GB.

Kryterium optimum

  • cztero-rdzeniowy procesor Intel lub AMD
  • 8 GB RAM
  • dysk twardy o pojemności minimum 256 GB.

Dobór pozostałych podzespołów (karta graficzna, zasilacz, obudowa) zazwyczaj nie ma już większego znaczenia, no chyba że Twoje wymagania idą w konkretnym kierunku.

Jeśli np. szukasz maksymalnej energoszczędności lub ciszy, wtedy np. przy doborze podzespołów trzeba kierować się wyborem karty graficznej zasilacza o pasywnym chłodzeniu.

W małych biurach ważna jest odpowiednio dobrze zagospodarowana przestrzeń. Warto wtedy postawić na miniaturyzację komputera i zakup takiej obudowy, która pozwoli nam na postawienie na niej monitora.

Urządzenia peryferyjne

Urządzenia peryferyjne (klawiatura, mysz, monitor) stanowią bardzo ważny, acz odrębny temat. Również ich właściwy dobór będzie miał wpływ na jakość pracy i zmęczenie. Ten temat wkrótce znajdzie swoje miejsce w kolejnych wpisach.

Każdy zakup warto zawsze przedyskutować z osobami, które mają doświadczenie i wiedzę w składaniu komputerów, do czego serdecznie zachęcam.

Jak kupować komputer?

„Składak czy gotowy z marketu?”

Kupno komputera w markecie to duża wygoda. Płacisz, zabierasz do domu i od razu cieszysz się swoim sprzętem. W teorii wygląda bardzo dobrze. A jak jest w praktyce?

Wypakowujesz wymarzony komputer, uruchamiasz…, a tam mnóstwo zainstalowanych niepotrzebnie aplikacji. Tracisz czas, aby je odinstalować i uwolnić zasoby mocy nowo zakupionego komputera. Porównując go z komputerem znajomego zauważasz, że Twój jest głośniejszy i działa wolniej niż wskazywałyby na to parametry wyszczególnione na pudełku. Niemożliwe, skoro na komputer wydałeś podobną kwotę jak znajomy. A jednak… Okazuje się, że należy zmienić chłodzenie procesora, bo to aktualnie zastosowane jest za mało wydajne wobec wydzielającego duże ilości ciepła procesora i ogranicza jego moc . Poza tym jest bardzo głośne i przeszkadza Ci w pracy i rozrywce. Kupujesz więc nowy cooler. Od razu lepiej. Procesor staje się cichy i chłodny, jest wyraźna poprawa.

Płynie czas, instalujesz nowe gry. W końcu dochodzisz do wniosku, że karta graficzna nie spełnia już Twoich wymagań. Zaczynasz się rozglądać za wydajniejszą. Kupujesz w końcu tę lepszą, wymarzoną, instalujesz w komputerze, a tu zaskoczenie… Przy bardziej wymagających graficznie aplikacjach czy grach komputer się zawiesza. Okazuje się, że zasilacz nie jest w stanie obsłużyć karty. Pilnie trzeba rozejrzeć się za nowym, mocniejszym. Kupujesz nowy zasilacz. Wszystko działa. Odpalasz benchmark, porównujesz wyniki wydajności z komputerami o podobnych parametrach i znowu okazuje się, że Twój jest sporo wolniejszy. Próbujesz dowiedzieć się dlaczego. Odkrywasz, że zainstalowane kości RAM są bardzo wolne. No więc szykuje się kolejny wydatek…

Tak w skrócie wygląda historia tych, którzy kupują komputery (głównie te gamingowe) w marketach.

„Czyli jednak składak?”

Odpowiedź brzmi: „Tak, ale…„. Każdy, kto przynajmniej raz zdobył się na zakup komputera PC szytego na miarę wie, że wcale nie jest to prosta sprawa. Zazwyczaj zakup taki wiąże się z jakimś rodzajem kompromisu. Najczęściej wydajemy więcej pieniędzy niż to wstępnie zaplanowaliśmy lub musimy zrezygnować z zakupu jakiegoś podzespołu.

Nierzadko kupujemy komputer z myślą, że za 3-6 miesięcy zrobimy jakiś jego upgrade. Tymczasem mija 3-6 lat, a nasz blaszak pozostaje w niezmienionym stanie. Jaki z tego wniosek? Otóż taki, że uniknęliśmy niepotrzebnego wydatku, skoro nie mieliśmy potrzeby upgrade’u w ciągu tych lat.

Bywa też odwrotnie. Kupujemy komputer uważając, ze spełni on nasze potrzeby, a potem modernizujemy go, stopniowo odkrywając, że ma za słabą moc, że zainstalowany dysk jest za mały wobec objętości biblioteki mediów jaką posiadamy, albo że nie mieszczą się na nim zakupione gry, aplikacje lub projekty graficzne.

Najpierw wyznacz sobie priorytety”

Zanim jeszcze zaczniesz dokonywać wyboru poszczególnych komponentów, zastanów się do czego aktualnie planujesz go wykorzystać oraz do czego planujesz wykorzystać go w przyszłości. Jeśli potrzebujesz komputera do najprostszych zadań typu przeglądanie zasobów internetu, komunikatory oraz poczta, to z powodzeniem możesz wybierać podzespoły z najniższej półki cenowej. Nie zapomnij jednak o zapewnieniu sobie zapasu mocy i pamięci na przyszłość. Wiadomo, że systemy operacyjne oraz aplikacje stale są rozwijane i aktualizowane. Będą zatem coraz bardziej zasobożerne. Już same wymagania sprzętowe systemu operacyjnego zmieniają się wraz z jego rozwojem. Zadbaj więc szczególnie o zakup mocniejszego niż najsłabsze modele procesora, pamięci operacyjnej oraz dysku twardego.

„Określ budżet”

Wiadomo…. wszystko rozbija się o pieniądze. Mało kto może sobie pozwolić na komputer bez ograniczeń finansowych. Ustal zatem cenę, którą chcesz i możesz wydać na komputer, jakiego potrzebujesz. Jeśli twój budżet nie dopina się i musisz poczynić kompromisy, to rób je na podzespołach, które łatwo dołożyć lub wymienić. O ile dość łatwo jest dodać kolejną kość RAM, o tyle zakup nie dającej możliwości upgread’u płyty głównej może znacznie ograniczyć rozbudowę komputera.

„Na ile lat kupujesz komputer?”

Oczywiście nikt nie jest jasnowidzem i pierwsza lepsza usterka lub nawet zwykła burza może pokrzyżować nam plany, ale poczynienie takiego założenia jest bardzo ważne i wprost przekłada się na wybór zakresu cenowego kupowanego komputera. Zakup komputera gamingowego, który przez 5-6 lat pozwoli cieszyć się komfortową rozgrywką w zadowalających rozdzielczościach to konieczność zakupu topowych dziś i bardzo drogich podzespołów. Podzespoły z najwyższego przedziału cenowego z kolei bardzo szybko i wiele tracą na wartości. Zwykle lepszym zakupem jest zakup komponentów mid-endu. Różnica w wydajności najczęściej nie przekracza 10-15%, a poczynione oszczędności sięgają nieraz (np. w przypadku kart graficznych, procesorów) 50% ceny topowych podzespołów.

„Łatwiej dołożyć niż wymienić”

Chcąc w przyszłości modernizować swój komputer można zastosować zasadę, że łatwiej jest coś dołożyć niż wymienić. I tak podzespoły bazowe, które trudniej jest wymienić, powinny być kupowane z pewnym zapasem mocy i możliwości upgrade’u. W tym przypadku oszczędności możemy poczynić głównie na procesorze, dysku twardym lub kościach RAM.

„Osprzęt też jest ważny”

Inną kwestią, ale równie ważną dla użytkownika jest odpowiedni dobór urządzeń peryferyjnych. Komputer jest zawsze bazą, która zapewnia nam pożądaną moc i szybkość. Cały komfort jaki oferuje dobry komputer może być mocno ograniczony przez nieprecyzyjnie działającą klawiaturę lub mysz. Źle dobrany monitor nie pozwoli się cieszyć pełnia możliwości, jakie oferuje nasza karta graficzna. Z kolei listwa antyprzepięciowa i zasilacz awaryjny UPS zabezpieczą przez zniszczeniem lub utratą danych nasz komputer. Dopełniając całości zakupów, warto zastanowić się zatem nad doborem odpowiedniego do naszych wymagań i potrzeb osprzętu.

Jeśli myślisz i planujesz zakup komputera na miarę swoich potrzeb a mieszkasz w Trójmieście, Gdańsku, Sopocie, Gdyni, Żukowie czy Kartuzach, to zapraszam do kontaktu ze mną w zakładce „Kontakt„.

© 2020 Anibia

Theme by Anders NorenUp ↑