„Składak czy gotowy z marketu?”

Kupno komputera w markecie to duża wygoda. Płacisz, zabierasz do domu i od razu cieszysz się swoim sprzętem. W teorii wygląda bardzo dobrze. A jak jest w praktyce?

Wypakowujesz wymarzony komputer, uruchamiasz…, a tam mnóstwo zainstalowanych niepotrzebnie aplikacji. Tracisz czas, aby je odinstalować i uwolnić zasoby mocy nowo zakupionego komputera. Porównując go z komputerem znajomego zauważasz, że Twój jest głośniejszy i działa wolniej niż wskazywałyby na to parametry wyszczególnione na pudełku. Niemożliwe, skoro na komputer wydałeś podobną kwotę jak znajomy. A jednak… Okazuje się, że należy zmienić chłodzenie procesora, bo to aktualnie zastosowane jest za mało wydajne wobec wydzielającego duże ilości ciepła procesora i ogranicza jego moc . Poza tym jest bardzo głośne i przeszkadza Ci w pracy i rozrywce. Kupujesz więc nowy cooler. Od razu lepiej. Procesor staje się cichy i chłodny, jest wyraźna poprawa.

Płynie czas, instalujesz nowe gry. W końcu dochodzisz do wniosku, że karta graficzna nie spełnia już Twoich wymagań. Zaczynasz się rozglądać za wydajniejszą. Kupujesz w końcu tę lepszą, wymarzoną, instalujesz w komputerze, a tu zaskoczenie… Przy bardziej wymagających graficznie aplikacjach czy grach komputer się zawiesza. Okazuje się, że zasilacz nie jest w stanie obsłużyć karty. Pilnie trzeba rozejrzeć się za nowym, mocniejszym. Kupujesz nowy zasilacz. Wszystko działa. Odpalasz benchmark, porównujesz wyniki wydajności z komputerami o podobnych parametrach i znowu okazuje się, że Twój jest sporo wolniejszy. Próbujesz dowiedzieć się dlaczego. Odkrywasz, że zainstalowane kości RAM są bardzo wolne. No więc szykuje się kolejny wydatek…

Tak w skrócie wygląda historia tych, którzy kupują komputery (głównie te gamingowe) w marketach.

„Czyli jednak składak?”

Odpowiedź brzmi: „Tak, ale…„. Każdy, kto przynajmniej raz zdobył się na zakup komputera PC szytego na miarę wie, że wcale nie jest to prosta sprawa. Zazwyczaj zakup taki wiąże się z jakimś rodzajem kompromisu. Najczęściej wydajemy więcej pieniędzy niż to wstępnie zaplanowaliśmy lub musimy zrezygnować z zakupu jakiegoś podzespołu.

Nierzadko kupujemy komputer z myślą, że za 3-6 miesięcy zrobimy jakiś jego upgrade. Tymczasem mija 3-6 lat, a nasz blaszak pozostaje w niezmienionym stanie. Jaki z tego wniosek? Otóż taki, że uniknęliśmy niepotrzebnego wydatku, skoro nie mieliśmy potrzeby upgrade’u w ciągu tych lat.

Bywa też odwrotnie. Kupujemy komputer uważając, ze spełni on nasze potrzeby, a potem modernizujemy go, stopniowo odkrywając, że ma za słabą moc, że zainstalowany dysk jest za mały wobec objętości biblioteki mediów jaką posiadamy, albo że nie mieszczą się na nim zakupione gry, aplikacje lub projekty graficzne.

Najpierw wyznacz sobie priorytety”

Zanim jeszcze zaczniesz dokonywać wyboru poszczególnych komponentów, zastanów się do czego aktualnie planujesz go wykorzystać oraz do czego planujesz wykorzystać go w przyszłości. Jeśli potrzebujesz komputera do najprostszych zadań typu przeglądanie zasobów internetu, komunikatory oraz poczta, to z powodzeniem możesz wybierać podzespoły z najniższej półki cenowej. Nie zapomnij jednak o zapewnieniu sobie zapasu mocy i pamięci na przyszłość. Wiadomo, że systemy operacyjne oraz aplikacje stale są rozwijane i aktualizowane. Będą zatem coraz bardziej zasobożerne. Już same wymagania sprzętowe systemu operacyjnego zmieniają się wraz z jego rozwojem. Zadbaj więc szczególnie o zakup mocniejszego niż najsłabsze modele procesora, pamięci operacyjnej oraz dysku twardego.

„Określ budżet”

Wiadomo…. wszystko rozbija się o pieniądze. Mało kto może sobie pozwolić na komputer bez ograniczeń finansowych. Ustal zatem cenę, którą chcesz i możesz wydać na komputer, jakiego potrzebujesz. Jeśli twój budżet nie dopina się i musisz poczynić kompromisy, to rób je na podzespołach, które łatwo dołożyć lub wymienić. O ile dość łatwo jest dodać kolejną kość RAM, o tyle zakup nie dającej możliwości upgread’u płyty głównej może znacznie ograniczyć rozbudowę komputera.

„Na ile lat kupujesz komputer?”

Oczywiście nikt nie jest jasnowidzem i pierwsza lepsza usterka lub nawet zwykła burza może pokrzyżować nam plany, ale poczynienie takiego założenia jest bardzo ważne i wprost przekłada się na wybór zakresu cenowego kupowanego komputera. Zakup komputera gamingowego, który przez 5-6 lat pozwoli cieszyć się komfortową rozgrywką w zadowalających rozdzielczościach to konieczność zakupu topowych dziś i bardzo drogich podzespołów. Podzespoły z najwyższego przedziału cenowego z kolei bardzo szybko i wiele tracą na wartości. Zwykle lepszym zakupem jest zakup komponentów mid-endu. Różnica w wydajności najczęściej nie przekracza 10-15%, a poczynione oszczędności sięgają nieraz (np. w przypadku kart graficznych, procesorów) 50% ceny topowych podzespołów.

„Łatwiej dołożyć niż wymienić”

Chcąc w przyszłości modernizować swój komputer można zastosować zasadę, że łatwiej jest coś dołożyć niż wymienić. I tak podzespoły bazowe, które trudniej jest wymienić, powinny być kupowane z pewnym zapasem mocy i możliwości upgrade’u. W tym przypadku oszczędności możemy poczynić głównie na procesorze, dysku twardym lub kościach RAM.

„Osprzęt też jest ważny”

Inną kwestią, ale równie ważną dla użytkownika jest odpowiedni dobór urządzeń peryferyjnych. Komputer jest zawsze bazą, która zapewnia nam pożądaną moc i szybkość. Cały komfort jaki oferuje dobry komputer może być mocno ograniczony przez nieprecyzyjnie działającą klawiaturę lub mysz. Źle dobrany monitor nie pozwoli się cieszyć pełnia możliwości, jakie oferuje nasza karta graficzna. Z kolei listwa antyprzepięciowa i zasilacz awaryjny UPS zabezpieczą przez zniszczeniem lub utratą danych nasz komputer. Dopełniając całości zakupów, warto zastanowić się zatem nad doborem odpowiedniego do naszych wymagań i potrzeb osprzętu.

Jeśli myślisz i planujesz zakup komputera na miarę swoich potrzeb a mieszkasz w Trójmieście, Gdańsku, Sopocie, Gdyni, Żukowie czy Kartuzach, to zapraszam do kontaktu ze mną w zakładce „Kontakt„.